Autor: Suan Beth Pfeffer
Tytuł: Życie, które znaliśmy
Tytuł oryginału: Life as we knew it
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 351
***
Po zderzeniu asteroidy z księżycem już nic nie będzie takie samo.
Gigantyczne fale tsunami.
Trzęsienia ziemi.
Wybuchy wulkanów.
A to dopiero początek.
Miranda ma 16 lat. Mieszka w Pensylwanii. Żyje zwyczajnym życiem. Opisuje je w dzienniku. Dzień po dniu. Wzloty i upadki. Szkoła, rodzina, przyjaźń, miłość.
Koniec. Trudno uwierzyć w koniec świata.
***
" Życie, które znaliśmy" to trylogia napisana przez Susan Beth Pfeffer. Główną bohaterką książki jest Miranda i jej rodzina. Wszystko jet normalne, do czasu gdy w powierzchnię księżyca uderza meteoryt. Ziemia zmienia się w niebezpieczną i wrogą ludzią planetę. Trzęsienia ziemi, tsunami, nieprzewidywalna pogoda... Ludzie zaczynają nowe trudne życie, bez internetu, elektryczności, komputerów, jedzenia i w ciemnościach spowodowanych dymem wulkanicznym. Ludzi ogarnia panika, wszyscy na potęgę wykupują artykuły w sklepach, pojawiają się akty wandalizmu i włamania. Od tej chwili życie Mirandy zmienia się nie do poznania - bardziej przypomina teraz walkę o przetrwanie, aniżeli spokojną egzystencję w niewielkim miasteczku.
Pamiętnik Mirandy, bo w tej formie napisana jest cała książka od chwili katastrofy zmienia się drastycznie, zamiast pisania o szkole, wolnym czasie dokumentuje jak jej rodzina walczy o przetrwanie. Dokumentuje ich przygotowania do ciężkiej zimy, która ma nadejść już w sierpniu. Dwoje jej bracia rąbią drewno, matka hoduje warzywa do momentu, w którym popioły wulkaniczne przesłaniają niebo, ona zaś pomaga w miarę możliwości we wszystkich tych czynnościach. Matka Mirandy, która wychowała ją na osobę dobroduszną, dzielącą się z innymi, kategorycznie zabrania dzieciom pomagania innym. Uświadamia dzieci w trudny poób, że teraz ważna jest tylko i tylko rodzina. Podobnie jest z czasem wolnym - ważniejsze jest teraz gromadzenie opału i jedzenia.
***

***
W lekturze podoba mi się jak zmusza nas do refleksji i przemyśleń nad kwestią przetrwania. Książkę bardzo gorąco polecam. Czyta się nią bardzo przyjemnie i niedługo.
Podoba mi się również to, jak książka pokazuje relacje między rodziną, matka dla dzieci odmawia jedzenia i swoje porcje oddaje im. Książka jest bardzo wciągająca, lecz w czasie czytania, aż chce się ją odłożyć będąc światkiem strasznych scen, jak wybieranie posiłku, czy zjemy dziś śniadanie, obiad czy kolacje, decydowanie kiedy przy temperaturze -20*c czy można się ogrzać, gdyż olej się kończy, a dostawy wstrzymano. Na ulicach robi się niebezpiecznie, policja uciekła, wszędzie grasują zziębnięci i głodni ludzie, a szkoły zostały zamknięte. Jest to przerażająca wizja świata po katastrofie, w którym nikt z nas nie chciałby żyć. Ciężko się o tym czyta, choć fabuła jest wciągająca. W czasie czytania, przyznam się, że jak wiele czytelników wyobrażałam siebie w ich miejscu i zastanawiałam się czy dałabym radę. Książkę bardzo polecam i zachęcam do lektury.
***
"Dzisiaj obudziłam się z myślą, że już nigdy nie zobaczę Sammi. Nigdy nie zobaczę Dana.
Tak się boję, że on nie wróci.
Nie wiem, jak przeżyję, jeśli już nigdy nie zobaczę Słońca."
***

No comments:
Post a Comment